O MNIE

“…W Landskronie (Szwecja) zdobyłem pierwszy medal na arenie międzynarodowej – podczas mistrzostw Europy do lat 17 w kategorii wagowej do 77 kg wyrwałem 128 kg i podrzuciłem 155 kg. Przegrałem złoto wagą ciała. To był przełomowy moment w mojej karierze sportowej. Wtedy już na 100 procent wiedziałem, że ciężary są dla mnie.”

Nie było mi trudno trafić na siłownie, ponieważ związany z ciężarami od wielu lat jest mój tata Krzysiek i jego brat Tomek. Pierwszy raz na sali treningowej byłem już pewnie po pierwszych urodzinach. W wieku 11 lat odwiedzałem salę co raz częściej, ale oczywiście więcej w tym było zabawy niż treningu. Próbowałem wielu dyscyplin sportowych i jestem pewien, że odnalazłbym się w kilku z nich. Do ukończenia 13 roku życia trenowałem mniej lub więcej kilka dyscyplin. Wszystko w formie zabawy. W wieku 13 lat zdecydowałem, że zacznę trenować na poważnie podnoszenie ciężarów, ale całkowicie nie odpuściłem innych zajęć sportowych, ponieważ sprawiało mi to wiele radości, tym bardziej, że radziłem sobie dobrze czy to w pływaniu czy w biegach. Startowałem w różnych dyscyplinach na różnym poziomie, ale w zawodach podnoszenia ciężarów nieoficjalnie, nazywano wtedy turnieje „na technikę”, tak by zawodnicy poniżej 15 roku życia mogli stanąć na pomoście i zbierać doświadczenie.

W wieku 15 lat wystartowałem pierwszy raz w mistrzostwach Polski do lat 17. Zawody odbywały się w Ciechanowie. To było w 2005 roku i wtedy jeszcze można było startować oficjalnie od 15 roku życia (aktualnie od 13). Ważąc nieco ponad 70 kg wyrwałem 106 kg i podrzuciłem 133 kg, co dało mi drugie miejsce. Szybko się rozwijałem i już rok później przyszły większe sukcesy. W Landskronie (Szwecja) zdobyłem pierwszy medal na arenie międzynarodowej – podczas mistrzostw Europy do lat 17 w kategorii wagowej do 77 kg wyrwałem 128 kg i podrzuciłem 155 kg. Przegrałem złoto wagą ciała. To był przełomowy moment w mojej karierze sportowej. Wtedy już na 100 procent wiedziałem, że ciężary są dla mnie. W 2006 roku wygrałem też mistrzostwa Polski do lat 17, rok później podobnie bijąc jednocześnie rekord Polski w podrzucie – 178 kg w kategorii do 94 kg (mój rekord został już poprawiony). Podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży do lat 18 dwukrotnie stawałem na najwyższym stopniu podium – w 2007 i w 2008 roku.

W 2009 roku startowałem w mistrzostwach Europy i Świata juniorów do lat 20. Będąc w kategorii wagowej do 94 kg zajmowałem odpowiednio 5 i 8 miejsce na tych mistrzostwach. Podczas mistrzostw kraju wśród juniorów zająłem drugie miejsce, co oczywiście mnie nie satysfakcjonowało.
W 2010 roku zostałem powołany do kadry narodowej seniorów na mistrzostwa Europy. Mistrzostwa Starego Kontynentu odbywały się w Mińsku (Białoruś). Waga dwie godziny przed zawodami – o 11:00 i niestety podczas ważenia miałem kilogram nadwagi, nie pozostało nic innego jak skorzystanie z sauny. Po około łącznie 30-40 minutowej sesji w saunie, oczywiście w dresach by bardziej się pocić udało się stanąć na wagę i wyskoczyło 94.00 kg (od rozpoczęcia wagi jest godzina na to by się zważyć – kiedyś opiszę w osobnym artykule jak wyglądają same zawody międzynarodowe). Po takiej przeprawie i utrudnieniach wiedziałem, że łatwo nie będzie, ale zrealizowałem plan w 100 procentach. Jeszcze jako junior wywalczyłem 4 miejsce wśród najmocniejszych w Europie uzyskując 163 kg w rwaniu i 205 kg w podrzucie (tzw. „mały” medal za podrzut). W tym samym roku wygrałem też bez problemu mistrzostwa kraju do lat 20, a podczas mistrzostw Świata juniorów nie zaliczyłem żadnej próby w podrzucie i nie zostałem sklasyfikowany. Na zakończenie kariery juniorskiej pod koniec 2010 roku zdobyłem jeszcze brązowy medal mistrzostw Europy

Rok 2011 i 2012, to głównie problemy z nadgarstkiem i ostatecznie zabieg chirugiczny w 2011 roku. Mimo, to wygrywałem w kraju wśród młodzieżowców do lat 23 – w 2011, 2012 i 2013 roku, a podczas mistrzostw Europy do 23 lat w latach 2011 – 2013 co roku zdobywałem medale (dwa razy brąz, raz srebro). W 2012 roku wystartowałem w Antalyi (Turcja) w mistrzostwach Europy seniorów i z wynikiem 167 kg w rwaniu i 212 kg w podrzucie zająłem szóste miejsce wśród najlepszych w Europie (ponownie medal za podrzut). Rok później w Durres (Albania) powtórzyłem wynik z zeszłego roku i na mistrzostwach Europy seniorów zająłem szóste miejsce – 175 kg w rwaniu i 212 kg w podrzucie.
2014 rok, Tel Aviv (Izrael), piąte miejsce w mistrzostwach Europy. Tutaj bezskutecznie atakowałem pozycje medalowe. Podczas mistrzostw kraju seniorów zdobyłem swoje pierwsze złoto w kategorii do 105 kg – 180 kg w rwaniu i 224 kg w podrzucie, co dało mi kwalifikacje do startu w mistrzostwach Świata. W Astanie (Kazachstan) zająłem w swoim debiucie wysokie szóste miejsce, piszę wysokie, ponieważ tego dnia w mojej kategorii aż trzy osoby poprawiały rekord świata w podrzucie. Poziom niesamowicie wysoki.

W 2015 roku po 10 latach startów dla KPC Górnik Polkowice zmieniłem barwy klubowe i trafiłem do KS Budowlani Opole. Zdecydowanie najbardziej utytułowanego klubu w Polsce. Tym samym rozpocząłem swoją serię medalową w mistrzostwach Europy. W Tbilisi (Gruzja) będąc na jedenastej pozycji po rwaniu – 172 kg, zdając sobie sprawę ze strat po pierwszej części rywalizacji przystąpiłem do podrzutu. Już w drugiej próbie postanowiliśmy zaatakować ciężar 227 kg w podrzucie i udało się! Poprawiony rekord życiowy w tym boju oraz srebrny medal mistrzostw Europy. W tym samym roku podczas mistrzostw Świata w Houston (USA) byłem na szóstej pozycji. Rok później dołożyłem do kolekcji kolejny srebrny medal mistrzostw Europy, przegrywając złoto wagą ciała. Zakwalifikowałem się na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro (Brazylia). W Brazylii zająłem siódme miejsce z wynikiem 400 kg w dwuboju (179+221).

Rok 2017, to chyba najcięższy rok w mojej karierze sportowej. Kilka miesięcy po drugim zabiegu nadgarstka wystąpiłem w mistrzostwach Europy i zdobyłem brązowy medal. Oczywiście wynik nie był rekordowy, ale patrząc na czas pomiędzy zabiegiem, a zawodami – byłem zadowolony. Czas mijał, kolejne zawody, jednak ból w nadgarstku pozostawał taki sam. Udało mi się mimo wszystko zakwalifikować na mistrzostwa Świata seniorów w Anaheim (USA) i tam zajmując piąte miejsce (najlepsze dotychczas podczas mistrzostw Świata) nie byłem zadowolony, ponieważ zdawałem sobie sprawę, że medal był na wyciągnięcie ręki. Po zawodach w Stanach Zjednoczonych nadgarstek zaczął mieć się lepiej i od tamtego momentu treningi zaczęły się układać po mojej myśli. Szybko przyszły pierwsze efekty pracy bez problemów zdrowotnych, bo w kwietniu 2018 zostałem mistrzem Europy, a w listopadzie trzecim zawodnikiem Świata! Teraz nadszedł czas na dostosowanie się do nowej kategorii wagowej – 109 kg i wywalczenie kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie w Tokio.